To jak pisze dar od Boga budzi we mnie troche strachu
Czy powolam?Ja dla niego osiagne perfekcje w tym fachu
Chce coś wersem uświadomić zmusic was do refleksji
Nie wystarczy ciagle jarać by przez chwile móc się cieszyć
Bo ciągle czas nam zapierdala i nie czeka na spóźnionych
Aby kiedyś wiecznie żyć trzeba być zasłużonym.
Wiec napraw popełnione błędy dodaj życiu różowości
Zmień coś w zyciu ponad wszystko olej lęk wysokości P
rzekaz teraz znak pokoju…kolejnych chwil nie marnuj Ż
ycie krótko bardzo trwa wiec poważnie je traktuj
Patrze na ten szary świat w oku łza się ciągle kręci
To okropne ze pieniądze są barierą zycia i śmierci
Ludzi niszczą głupie famy, plotki najgorszym nałogiem
Potem dowiadujesz się ktos odebral sobei Zycie dzieki tobie
SPW szczerośc to zaleta a a fama nałóg i wada
Nie oceniaj innych bez podstawy bo nikt nie dał ci takiego prawa
Dlatego właśnie stop otwarcie mówie wobec agresji
Jeśli coś mi nie pasuje to piętnuje to przez teksty
Wiec zastanów się dwa razy zanim taki numer wytniesz
Bo psychicznie boli bardziej niż gdy zranisz fizycznie
Kiedy bardzo jest mi źle myśli przelewam na papier
To w tych chwilach oznaczonych zapytania znakiem
Stoje ja w setkach myśli szukam sensu tego życia
Dociera do mnie fakt ile zmienia jedna chwila
I w muzyce i w tych słowach znalazłam sens i ukojenie
Tak niewiele ludzi to rozumie tych nielicznych cenie
Ta muzyka obudziła we mnie tą wewnętrzną moc
Chcę i tobie ja przekazac słuchaj jak nawijam to
Wynieś z tego jakiś przekaz nie zanucaj przy browarze
Wynieś z każdej porażki nauke i nie rezygnuj z marzeń
Kiedyś przymkniesz swoje oczy życie niczym film ci się utnie
Nie obrócisz każdej porażki tak jak Sokoł Pono w sukces
Chce uwierzyć w każdy napisany wers
Ale wiem ze szczesliwym się jedynie bywa a nie jest
Czym jest szczescie?Miłość?Tak często nas omija
Okazuje się ze uczucie to dzien,dwa lub jedna chwila
Z każdego uczucia dla mnie jeden zawsze morał
Nie warto było poznawać i nie warto kochać...
Tak często inwestujemy w cos co nie ma dla nas znaczenia
Nie omija potem nas bezsenna noc pełna łez i cierpienia
SPW che być szczera czekam wciąż na światło w tunelu
Po oczekiwaniach się pojawia pociąg w drodze do celu
Lecz przy mnie wielu jest i przy tobie też stoi
Masz rodzine, tych prawdziwych który cie opierdoli
W tych czasach tak nam obcy nasz mama i tata
Ja mam od imprez brata od starych tylko wypłata
Zapominasz podziękować dzieki nim jestes wychowany
Bez szacunku do rodziny an starcie jestes przegrany
A to oni uświadomią całą noc będą gadac
Bo żeby było kiedys slonce w zyciu musi popadac
Nie załamuj się nie ciesz z chwilowego szczęścia
Wyciąg wnioski z błedów a spadnie ci kamień z serca
Pogadaj z przyjacielem doladuje cie to jak bateria
Tak często w naszych czasach przyjaciele to tylko serial.
Zawsze znajdzie się ten który nie raz cie zawiedzie
Taki ludzki temperament wiekszy procent to są śmiecie
Najwieksza jest to zdrada gdy zawiedzie cie ekipa
Ufam kilku nie kilkunastu ja nie lubie ryzyka
Jeden i ten sam argument za tobą stoi osiedli wiele
Lecz czy możesz chociaż kilku nazwac prawdziwym przyjacielem
Kiedyś cie opusci wiec nie licz ciągle na szczescie
Niestety nie z każdego zdarzenia wychodzimy z heppy-endem. |